Opis
Stanisława Michalkiewicza poznał autor w okolicznościach nieco dla niego traumatycznych i z którym przeprowadził wywiad rzekę w książce pt. „Nie bójcie się prawdy”.
W połowie lat 90. minionego wieku, gdy zaczął pracę w Oficynie Konserwatystów i Liberałów Janusza Korwin- Mikkiego, a konkretnie w jednej z mutacji tygodnika „Najwyższy czas”, przyszło mu bowiem pracować z nim, a także Markiem Arpadem Kowalskim w jednym pokoju w siedzibie UPR, będącej podówczas także siedzibą „Ncz”, na warszawskim Nowym Świecie.
A tryb pracy obu Panów polegał głównie na tym, że czytali gazety i pisali teksty, bądź przyjmowali interesantów- czy Autor czy Czytelników, bez przerwy odpalając jednego papierosa do drugiego.
„Czy ja palę?”- chciałoby się przytoczyć klasyka z „Misia”.
W efekcie pokój był przez cały czas zasnuty ciężkim dymem i wystarczyło posiedzieć nimi kilkadziesiąt minut, by odczuć silną potrzebę wyprania całej odzieży, tudzież umycia włosów.
Po jakimś czasie atmosfera się troszeczkę zgęstniała- Marek Kowalki zmienił pracę.
A w końcu Stanisław Michalkiewicz- przeniósł się do pokoju obok- gdy został prezesem UPR-u.
Tak więc zanim poznałem nieco bliżej Stanisława Michalkiewicza, przeszedłem przez nikotynową inicjatywę i kojarzył się on przede wszystkim od papierosów.
W miarę upływu czasu i krótszych bądź dłuższych rozmów jakie na przestrzeni lat z nim prowadziłem , z tej dymnej zasłony zaczął odsłaniać się człowiek.
Niespotykanie interesujący, choć nigdy nie otwierający się do końca.
Traktujący z właściwym dystansem zarówno ludzi jak i rzeczy, choć potrafiący jednocześnie zapałać entuzjazmem do spraw, które wydają mu się ważne.
W odróżnieniu od JKM-a, który jak powszechnie wiadomo, jest człowiekiem , któremu przychodzi sto pomysłów na minutę i który przynajmniej połowę z nich od razu stara się zwerbalizować, Stanisław Michalkiewicz z początku wydał się oazą spokoju.
Później przekonałem się, że pod tą maską kryją się bardzo silne emocje.
Być może emocje równie silne jak te, które targają JKM-em, tyle tylko , że o ile w przypadku JKM są one napędem nieskończonego optymizmu, o tyle u Stanisława Michalkiewicza utwierdzają w pogłębiającym się pesymizmie.
Słowem JKM zawsze wierzy, podczas gdy Michalkiewicz, takie przynajmniej odnoszę wrażenie, coraz bardziej wątpi. I to pogłębiające się zwątpienie jest tak naprawdę , w moim przekonaniu, osią jego twórczości.
Twórczość ta ma 2 oblicza. Pierwsze z nich to setki i tysiące felietonów, które kilkadziesiąt już lat towarzyszą polskiej rzeczywistości.
Wnikliwie ją opisują, stawiając bolesne niekiedy, dla wielu pytania czy podając wątpliwość oficjalne wykładnie.
Druga znacznie bardziej ulotna, to mowy publiczne Stanisława Michalkiewicza . Nie bez powodu gromadzą one zwykle potężne audytoria i zyskują , niekiedy bowiem z całą pewnością do najlepszych mówców , którzy sprawnie improwizują, zręcznie przedstawiają skomplikowane nawet problemy, okraszając je przy tym nieco złośliwym humorem. Aż szkoda , że liczne mowy Stanisława Michalkiewicza nie zostały w żaden sposób utrwalone.
Stąd przedstawiamy Państwu pierwszy raz- wywiad- rzekę z jednym z najciekawszych niepoprawnych polskich autorów – Stanisława Michalkiewicza w książce pt. „Nie bójcie się prawdy”.
Nasz bohater jest polskim prawnikiem, byłym sędzią Trybunału Stanu, eseistą, publicystą i autorem książek o tematyce społeczno- politycznej.
Współzałożycielem Unii Polityki Realnej i byłym opozycjonistą.
Stanisław Michalkiewicz to bez wątpienia jedno z najświetniejszych polskich piór i jeden z najbystrzejszych polskich umysłów.
Jego najważniejsze tezy znajdą Państwo w tej książce.
Jesteś zainteresowany poznaniem poglądów Stanisława Michalkiewicza, to zachęcam Cię do zakupu tej książki w sklepie internetowym i antykwariacie Szczecin z książkami opiniabiegly.com.pl i antykwariatszczecin.pl dla prawników, psychologów, psychiatrów i biegłych sądowych, książki dla rozwodników,rodziców z władza rodzicielską, i poznać ich prawdziwe znaczenie.



Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.